Menu & Szukaj

moglibyśmy wszystko

Moglibyśmy pójść przed siebie, trzymać się za ręce, jakby świat kręcił się wokół nas. Tylko my, razem w jednym kadrze, roześmiani. Moglibyśmy pić grzane wino i mieć rękawiczki na sznurku, obwiązywać je sobie na karku i zatrzymywać się pod jemiołą, żebyś musiał gonić ustami moje speszone usta. Po ścianach miasta spływałby ciężki lukier od naszej słodyczy, dziwki na wystawach uśmiechałyby się do nas. Przez chwilę pomyślałabym sobie, że jesteś ich stałym klientem, ale cię nie stać. Moglibyśmy iść na lody i kupować świąteczne pierniczki, oglądać bałwany, śmiałabym się z ciebie, że wszystkie są takie do ciebie podobne. Moglibyśmy obserwować jak ludzie do domu noszą choinki, kupować niepotrzebne nam rzeczy (np. patelnię) i dokarmiać biedne karpie. Moglibyśmy być raz tak bardzo zakochani, aż przesadnie i sypałby nam w oczy różowy śnieg, niby byłoby zimno i tak z każdej strony wiatr podwiewałby nam płaszcze, nie czulibyśmy żadnego zimna wcale. Potem wspólnie pilibyśmy fervex w przesadnie długich i grubych skarpetach, kichając na siebie wzajemnie, w tle leciałyby filmy z nielegalnego źródła.

Mogłoby być nam dobrze. Głaskalibyśmy się po twarzy i rozcieralibyśmy sobie nawzajem pomrożone dłonie. Na skraju rozpaczy, patrzylibyśmy sobie w oczy, nawiązując bezsłowną nić porozumienia, która niesie między nami wiadomość. Ulgę, że będzie dobrze, bo przecież tu jestem, ty jesteś i ostatecznie uśmiechnęlibyśmy się do siebie z nadzieję w oczach i byłoby nam, wiesz, lżej, raźniej, lepiej. Ale tak nie będzie.

Na skraju rozpaczy zawsze jestem sama.

 

 

 

magda na zimno
Wpisz słowo kluczowe, użyj klawisza Enter i daj się zaskoczyć!