Menu & Szukaj

szybki update z mojego życia

z wiekiem staram się nadawać słowom wagę i znaczenie. nie rzucać słów na wiatr – więc jak już powiem jakąś nieprzemyślaną głupotę, to potem ją wykonam z równą dokładnością, z jaką wymyśliłam wszystkie szczegóły. w końcu wypada zachować się poważnie i dorośle. ostatnio obiecałam, że dam radę wytrzymać pod wodą 3 min i że się zwolnię, jeśli mnie sami nie zwolnią z pracy. słowem: rozdaję karty i decyduję o swoim życiu.

w tym momencie uznałam, że warto się tym pochwalić i oznajmiłam szefowi mojego szefa, jak wiele przez ostatni rok się nauczyłam. kiedyś zastrzeliłabym każdego, kto zwróciłby mi uwagę, przedstawił negatywny feedback (bo jestem boska i najlepsza). z czasem jednak nabrałam pokory, wypoważniałam, zmieniłam się i teraz takie uwagi zlewam. myślę, że duma zabrała mu dech. gdyby to była nieformalna sytuacja, pewnie bym się wzruszyła. mogłam się tylko nad wyraz mocno uśmiechnąć.

robię też inne postępy. już nie bawi mnie seks bez zobowiązań, biorę go całkiem poważnie. ludzie mówią, że tak się nie da całe życie, jednak moja sytuacja jest specyficzna. jak ktoś już chce mi się zobowiązać, to mam prosty wniosek: coś jest nie halo. bo wiem, jaka jestem, znam siebie. uznaję, że taki mężczyzna nie ma odruchów samozachowawczych. potem sprawdzam te bezwarunkowe. najpierw rzepkowy, a potem latarką po oczach. 

po tylu latach wciąż fascynuje mnie ludzkie ciało. najbardziej moje. spędzam godziny przed lustrem i wciąż nie mogę się nadziwić, że pamięć mięśniowa jest fikcją, a komórki tłuszczowe nie zapominają.

magda na zimno
Wpisz słowo kluczowe, użyj klawisza Enter i daj się zaskoczyć!