Menu & Szukaj

w końcu

potrzebuję przestrzeni i rozpaść się na drobne części – raz, jeden i kolejne, a potem się pozbierać. nie mam ochoty mówić dzień dobry i do widzenia i cały czas trzymać się na nogach, trzymać pion, choć w kółko polegam wewnętrznie. nie mogę pojąć, nie rozumiem, jakim cudem zapominam żyć tu i teraz, a tyle tego, co było, pamiętam. nie mów, nie dzwoń, nie chcę się tłumaczyć, co miałam na myśli i w jakim mówię sensie, sama nie wiem, co tam, co tu ani u mnie. dlatego zacznę malować obrazy, które będzie ciężko spieniężyć, poskreślam ludzi i poudaję, że nic do mnie nie dociera, wpadnę do ciebie na chwilę, a potem zniknę, bo lubię znikać. dam się ponieść chwili, oczarować i poderwać, wpadnę w obce ramiona i ucieknę, zapomnę podziękować, odpisać, zatańczę więcej niż raz i wyciszę połączenia, dam rozerwać się myślom, rozedrzeć mnie na części, zamknę się w bezpiecznym miejscu, będę polegać aż przestanę, to wszystko, wszystko po to, aby w końcu zapomnieć o tym, czego nie powinnam dawno pamiętać, a pamiętam.

przestańcie ludziom wciskać żeń-szeń


magda na zimno
Wpisz słowo kluczowe, użyj klawisza Enter i daj się zaskoczyć!