Menu & Szukaj

nieważne

Wczoraj rozmawiali o dzieciństwie. Niedużo pamiętam. W większości byłam w nim nieobecna i choć było moje, to jakbym nigdy go nie miała. Nie lubię takich rozmów. Czuję się wtedy jak pusta rama, czysta kartka. Szukałam wyjścia cały wieczór albo chociaż punktu, na którym mogłabym zawiesić oczy. Wczoraj byłam małomówna.

Dzieciństwo czasami nigdy się nie kończy, czasami nigdy nie zaczyna i trudno. Tyle mogę powiedzieć. Z tamtego okresu mam jedynie przebłyski pamięci, których nie udało mi się wymazać. Pamiętam, że wtedy nie interesował mnie świat zwierząt, podwodny ani odległe kontynenty. Byłam większość czasu bardziej na nie niż na tak. Na rytmice, nie czułam rytmu, za to doskonale potrafiłam 

Wyczuć alkohol oraz kłopoty.

Z tego, co zapomniałam, to strach, co będzie ze mną i ciekawość kiedy to wszystko pierdolnie. Jeszcze nie umiałam tak precyzyjnie zadawać pytań, a mimo to

Dostałam precyzyjną odpowiedź i mnóstwo zbędnych pouczeń, że nie wolno innym psuć zabawy i chować ubrań.

Robię tak 30 lat. Póki co żadnych konsekwencji. 

magda na zimno
Wpisz słowo kluczowe, użyj klawisza Enter i daj się zaskoczyć!